Obudziłam się wcześniej niż
zwykle i spojrzałam na śpiącą obok blondynkę. Oddychała spokojnie i cicho
pochrapywała. Uśmiechnęłam się na widok śpiącej Caroline i delikatnie wstałam z
łóżka, aby nie obudzić dziewczyny.
Zeszłam
na dół i skierowałam się w stronę łazienki. Była 6 rano, a ja czułam się w
pełni wypoczęta, więc postanowiłam powoli szykować się na zajęcia. Stojąc przed
lustrem i czesząc włosy, myślałam intensywnie o Damonie. Nie
widziałam go już prawie 2 dni, a jednak brakowało mi go, a przecież prawie go
nie znałam. Musiałam przestać zaprzątać sobie głowę mężczyznami i skupić się na
swoim życiu. Zdarzało mi się nieraz ingerować w życie innych, co miało
nieprzyjemne skutki, więc musiałam przestać o nim myśleć.
- Łatwiej
powiedzieć niż zrobić - mruknęłam na przekór moim
myślom. Potrząsnęłam lekko głową i delikatne loki na
mojej głowie opadły na moje ramiona. Zadowolona z efektu uśmiechnęłam się
do swojego odbicia.
- Dzień
dobry śpiochu - odparłam wesoło nie odwracając się. Za mną oparta o framugę
drzwi stała Caroline.
- Dobry -
zaśmiała się i pokręciła głową - Cieszę się że jesteś w lepszym nastroju niż
wczoraj - oznajmiła lustrując mnie uważnie wzrokiem. Puściłam jej ostatnią
uwagę mimo uszu i wyszłam z łazienki.
- Za 20
minut masz być gotowa ! Inaczej spóźnimy się na wykłady - odkrzyknęłam wchodząc
na piętro.
Gdy
weszłam do sypialni Caroline, rozejrzałam się dookoła i otworzyłam
pierwszą szafkę w jej szafie. Często, gdy nocowałyśmy u siebie, rano
wymieniałyśmy się ubraniami, więc na dobrą sprawę mogłam pożyczyć któreś z jej
ubrań. Mój wybór padł na niebieski, lekko obcisły top i czarne rurki. Do tego
wybrałam czarne szpilki, które dodawały mojemu strojowi elegancji i
sprawiały, że właściciel który je nosił wyglądał bardzo kusząco. Uśmiechnęłam
się lekko i zaczęłam wkładać na siebie wybrane ciuchy.
Gdy byłam
już gotowa zeszłam na dół do salonu i usiadłam na kanapie, czekając na kanapie.
-
Pośpiesz się Care - krzyknęłam i włączyłam komórkę. Na wyświetlaczu widniało
powiadomienie o 5 nieodebranych połączeniach. Kto mógłby się tak do
mnie dobijać ? Gdy kliknęłam na ikonkę nieodebranych połączeń wyświetliła mi
się nazwa.
-
Oczywiście- mruknęłam i odczytałam imię. Damon.
- Już
jestem - oznajmiła Caroline, zarzucając sobie torebkę na ramię - Idziesz ?
- Tak,
tak - odparłam szybko i usunęłam powiadomienia. Chwyciłam w locie moją torbę i
wyszłam z domu.
***
- Panno
Gilbert jaka jest odpowiedź na to pytanie ? - z zamyślenia wyrwał mnie głos
nauczyciela uczącego biologii.
W
popłochu próbowałam sobie przypomnieć o co pytał, ale bezskutecznie.
-
Radziłbym na drugi raz bardziej uważać - przypomniał groźnie patrząc w moją
stronę i wrócił do prowadzenia lekcji. Od rana chodziłam jak nieprzytomna,
a głowę zaprzątały mi miliony myśli. Nie potrafiłam na niczym skupić swojej
uwagi. Pochyliłam się nad zeszytem i zaczęłam notować.
Parę minut potem do sali biologicznej
zapukał pewien mężczyzna.
- Czy można prosić na chwilę
Elenę Gilbert ? – powiedział męski głos i moim oczom ukazał się Damon.
Otworzyłam szeroko oczy i zamarłam. Czego on do cholery ode mnie chce i to w
środku lekcji ? Skąd…
- Hmm.. tak proszę. Eleno ktoś do
ciebie – powiedział nauczyciel i skinął głową w moją stronę. Niepewnie wstałam
z miejsca i wyszłam z sali.
- Co ty tu robisz ? – warknęłam gdy
znaleźliśmy się na korytarzu.
- Nie pogrywaj ze mną Elena. Wiem
co widziałem i oczekuję tego, że mi wszystko wytłumaczysz – odpowiedział tym
samym tonem – Po prostu pogadajmy – dodał łagodniej patrząc mi głęboko w oczy.
Od tego spojrzenia lekko
zakręciło mi się w głowie, po czym westchnęłam ciężko.
- Dobrze. Tylko napiszę Caroline,
że nie wrócę na lekcje i żeby wzięła moje rzeczy – powiedziałam zrezygnowana i
wyciągnęłam komórkę.
Po napisaniu sms’a ruszyłam z
Damonem w stronę jego samochodu. Mężczyzna otworzył przede mną drzwiczki, a ja
wsiadłam do środka i wbiłam wzrok w szybę. Droga do mojego domu minęła w
całkowitym milczeniu, a ciszę przerywała cicha piosenka z radia.
- To tutaj – odparłam cicho, mimo
to że Damon wiedział gdzie mieszkam. Wyłączył silnik i przez chwilę zamarł w
bezruchu.
- Jesteś zła ? – zapytał patrząc
się w moją stronę.
- Nie. Chodźmy – odpowiedziałam wymijająco
i wyszłam z samochodu. Wyciągnęłam z kieszeni klucze i otworzyłam drzwi.
- Wejdź.
***
…
- Po prostu nie mogę pogodzić się
z tym faktem. Po co ryzykowałaś i przyszłaś na polanę ? W ogóle skąd
wiedziałaś, że tam jestem ? – zasypał mnie pytaniami, gdy usiedliśmy na kanapę.
- Nie wiedziałam. Po prostu… - urwałam
i zastanawiałam się jak wyplątać się z tej sytuacji. Musiałam skłamać – Byłam na
spacerze w pobliżu i usłyszałam krzyki.
Damon pokręcił z niedowierzaniem
głową i upił łyk burbonu. Wiedziałam, że mi nie wierzy, ale to nie było
najważniejsze. Innego wytłumaczenia nie znajdę.
- Damon.. mieszkałeś w Mystic
Falls ? Masz tam jakąś… rodzinę ? – zapytałam niepewnie.
- Mieszka tam mój brat i jego
dziewczyna, Lexi – odparł odkładając szklankę – Jutro wyjeżdżam – dodał.
- Co ? – wymknęło mi się.
Popatrzyłam na niego oszołomiona. Nie chciałam, żeby wyjeżdżał.
- Powiedzmy, że mam w Mystic
Falls coś do załatwienia. Wiesz, to miasto jest nieprzewidywalne – odparł z
uśmiechem.
- Nie rozumiem. Dlaczego tak
nagle wyjeżdżasz ? Czy nie przyjechałeś do Nowego Yorku, aby się zabawić ? –
zapytałam lekko oburzona jego decyzją.
- Owszem, ale sprawy wyższej wagi
wzywają – oznajmił i podniósł się z kanapy – Będę się zbierał – odparł.
Już miałam go zatrzymać, aż nagle
do głowy wpadł mi pewien pomysł.
- Damon… czy będę mogła się z
Tobą zabrać ? Dawno nie byłam w Mystic Falls – powiedziałam uśmiechając się.
- W sumie, czemu nie – zastanowił
się – A przypadkiem nie masz studiów na głowie ?
- Aktualnie przechodzą na drugi
plan – odparłam wesoło, a w środku skakałam z radości.
Coś ciągnęło mnie do tego mężczyzny,
coś co nie pozwalało mi, abym pozwoliła mu wyjechać.
- Przyjadę po ciebie o 9, bądź
gotowa – odparł na wychodnym i uśmiechnął się łobuzersko.
Czułam, że zapowiada się ciekawa
podróż…
__________________________________________________________________________
Krótki rozdział, ale cóż... Pisany na szybko :P
trochę mnie to zmartwiło, że pod ostatnim postem było aż 100 wyświetleń a ledwo 9 komentarzy :C
Proszę, jeśli czytacie rozdział, skomentujcie, nie wiecie nawet jaka to radość ! Możecie nawet skomentować jako Anonimowy :)
Następny rozdział dodam/ zacznę pisać jak będzie ponad 10 komentarzy !
Buźka <3



Krótki ale mimo to, cudowny :* uwielbiam!<3
OdpowiedzUsuńŚwietny :D
OdpowiedzUsuńPRZEWSPANIALY! ludzie komentujcie, wszystko genialne, uwilebiam <3/@Wampir69
OdpowiedzUsuńBoski rozdział, szkoda, ze taki krótki :(
OdpowiedzUsuńLudzie komentujcie no! :)
Przecudny *-* i te gifyyy idealne ;D
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział ;3
OdpowiedzUsuńA więc, przeczytałam przed chwilą cały blog tak jak obiecałam i muszę przyznać, że jest świetny :D
OdpowiedzUsuńSama szczerze mówiąc zastanawiam się co wymyśliłaś w związku z tajemnymi zdolnościami Eleny hehe :3
Zapowiada się też ciekawa wycieczka do Mystic Falls ^_^
Ciekawie piszesz i czekam na kolejny rozdział, a przy okazji skoro już tu jestem zapraszam do mnie ^_^
http://opowiadania-nadprzyrodzone.blogspot.com/
http://hayleypotter-historia.blogspot.com/
Wiem, wiem, w porównaniu do cb kompletnie nie umiem pisać, ale przynajmniej się staram.
Więc jeżeli coś ci się spodoba to skomentuj a jeżeli nie....to też skomentuj chętnie posłucham co zrobiłam źle ^_^
http://delena-always-and-forever-love.blogspot.com/
Usuńhej to mój nowy blog :) na nim będę " kontynuować " tą historię.
http://delena-always-and-forever-love.blogspot.com/
Usuńhej to mój nowy blog :) na nim będę " kontynuować " tą historię.
super blog <3
OdpowiedzUsuńJeju swietny jest kc!
OdpowiedzUsuńhttp://delena-always-and-forever-love.blogspot.com/
Usuńhej to mój nowy blog :) na nim będę " kontynuować " tą historię.
http://delena-always-and-forever-love.blogspot.com/
Usuńhej to mój nowy blog :) na nim będę " kontynuować " tą historię.
Piszesz wspaniale, czas na nowy rozdzial!
OdpowiedzUsuńhttp://delena-always-and-forever-love.blogspot.com/
Usuńhej to mój nowy blog :) na nim będę " kontynuować " tą historię.
http://delena-always-and-forever-love.blogspot.com/
Usuńhej to mój nowy blog :) na nim będę " kontynuować " tą historię.